Implanty na politechnice

Politechnika Gdańska i European Dental Implant Institute Vivadental podpisały umowę o współpracy w zakresie badań naukowych z dziedziny implantologii. Partnerzy chcą wspólnie stworzyć prototyp implantu stomatologicznego i wprowadzić go do produkcji przemysłowej. Jeśli zamierzenia uda się zrealizować, implanty dla wielu pacjentów przestaną być tylko marzeniem.

Umowę podpisali dr n. med. Violetta Szycik, dyrektor naukowy EDII Vivadental i prof. Henryk Krawczyk, rektor Politechniki Gdańskiej. Uroczystość miała miejsce w siedzibie Pracodawców Pomorza.

- Umowę podpisujemy w tym miejscu, żeby podkreślić fakt, że politechnika chce współpracować z prywatnym biznesem - mówi rektor. - Dla naukowców istnieją dwie drogi komercjalizacji badań: albo poprzez założenie samodzielnej firmy, albo, tak jak w przypadku dzisiejszego porozumienia, poprzez powołanie roboczego zespołu badawczo-wdrożeniowego z udziałem naukowców i prywatnych przedsiębiorców, mających potencjał przekucia badań w sukces komercyjny.

Bez wykorzystania najnowszych osiągnięć inżynierii materiałowej implantologia nie byłaby tym, czym dzisiaj jest - najdynamiczniej rozwijającą się dziedziną stomatologii. Dlatego Politechnika Gdańska z  działającym na Wydziale Mechanicznym laboratorium biomateriałów (powstało w ramach Centrum Zaawansowanych Technologii "Pomorze") jest dla Instytutu Vivadental partnerem strategicznym. Instytut działa w Gdańsku od 1991 roku. Jest to międzynarodowy ośrodek kliniczny, szkoleniowy i naukowo-badawczy specjalizujący się w implantologii stomatologicznej.

Badania laboratoryjne związane z projektem realizowane będą w laboratorium biomateriałów na PG, a Instytut Vivadental będzie jako pierwszy wdrażał je w życie, czyli wszczepiał swoim pacjentom.

-  Zespół biomateriałów narodził się na Wydziale Mechanicznym 10 lat temu - opowiada prof. Andrzej Zieliński, kierownik laboratorium biomateriałów, wykładowca na Wydziale Mechanicznym PG. - Obecnie zajmujemy się głównie implantami ortopedycznymi. Naszym celem jest osiągnięcie biozgodności, bioaktywności (czyli jak najszybszego związania się implantu z żywą tkanką) i stabilności długoczasowej produktu. Te same cele przyświecać będą nam przy tworzeniu implantów zębowych. Na początek spróbujemy stworzyć prototypy krótkie, lecz na tyle wytrzymałe, by nie potrzeba było nadbudowywać tkanki kostnej w jamie ustnej pacjenta. Pozwoli to znacznie obniżyć koszt zabiegu i skrócić oczekiwanie na wszczepienie implantu. Cieszę się, że mam zespół młodych, już docenianych naukowców, ale bez praktycznych zastosowań ich osiągnięcia leżałyby po prostu "na półce". Dziękuję więc pani doktor za wiarę w nasze możliwości.

- Czuję się zaszczycona stojąc przed perspektywą współpracy z Politechniką Gdańską - dodaje dr n. med. Violetta Szycik. -  Zapotrzebowanie na implanty w Polsce jest i będzie ogromne w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Dzisiejsi 40-latkowie często nie mają już kilkunastu zębów, a osoby po siedemdziesiątce w dużej mierze są bezzębne. Oczekiwania społeczne są więc duże, a obecnie spora część naszego społeczeństwa nie może sobie pozwolić na leczenie implantologiczne. Chcemy wspólnie wypracować implanty służące przez wiele lat i bardziej dostępne dzięki niższej cenie.

Doktor Szycik wskazała także na wspólne badania nad komórkami macierzystymi, które można uzyskiwać z miazgi (miękkiej tkanki) zębów mlecznych czy ósmych w celu uzupełnienia ubytku tkanki kostnej w szczęce.

- Potrzeba kilku lat wspólnej pracy, zanim uda nam się osiągnąć nasze zamierzenia, ale oczekujemy wspaniałych rezultatów - dodała lekarz stomatolog.

Z podpisania umowy cieszył się także Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego: - Takich przykładów potrzeba nam więcej. Bez współpracy biznesu i uczelni gospodarka naszego regionu nie będzie konkurencyjna - mówi marszałek. - Byłoby paradoksem gdyby olbrzymie inwestycje z Regionalnego Programu Operacyjnego poczynione w ostatnich latach na PG czy Uniwersytecie Gdańskim nie przysłużyły się województwu. Liczę na to, że Gdańsk stanie się ważnym ośrodkiem implantologii w Europie.

Zbigniew Canowiecki, prezes Pracodawców Pomorza marzy o tym, by każda firma zrzeszona w tej organizacji miała swojego opiekuna w świecie nauki: - Jeśli chcemy przestawić naszą gospodarkę na nowoczesne tory, mieć patenty i wdrożenia na miarę dzisiejszych wyzwań, to takich umów o współpracy musimy mieć dziesiątki.

Galeria zdjęć

Załączone pliki