„Wyjdziemy z tej sytuacji obronną ręką”. Rozmowa z rektorem PG o funkcjonowaniu uczelni w stanie epidemii

To trudny czas, w którym jako społeczność akademicka musimy pokazać siłę i solidarność – mówi prof. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej. W rozmowie dotyczącej funkcjonowania uczelni podczas stanu epidemicznego rektor PG opowiada też m.in. o bieżących sprawach studenckich i naukowych, a także wdrażaniu systemowych rozwiązań ułatwiających funkcjonowanie uczelni w okresie ochronnym. Zagadnienia omówione w wywiadzie zostały zebrane od przedstawicieli społeczności akademickiej PG, w tym Samorządu Studentów Politechniki Gdańskiej.

 

Maciej Dzwonnik, rzecznik PG: W ostatni weekend Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zdecydowało o zawieszeniu zajęć na uczelniach wyższych do 10 kwietnia. To ponad dwa tygodnie więcej, niż zakładano na początku. 

Prof. Krzysztof Wilde, rektor PG– Z pewnością była to trudna decyzja, ale można było się jej spodziewać. Sytuacja epidemiczna w kraju rozwija się dynamicznie, więc uczelnie na bieżąco muszą dostosowywać się do nowych uwarunkowań. W ostatnim czasie na Politechnice Gdańskiej wdrożyliśmy szereg rozwiązań mających na celu utrzymanie funkcjonowania naszej uczelni w najszerszym możliwym zakresie. Decyzja rządu o przedłużeniu okresu ochronnego sprawia jedynie, że te rozwiązania będą stosowane dłużej niż początkowo zakładano.

 

Jakie to rozwiązania?

– Przeorganizowanie funkcjonowania uczelni, przy jednoczesnych zaleceniach o unikaniu bezpośredniego kontaktu, nie było możliwe z dnia na dzień. Dlatego już kilka tygodni temu, gdy zawieszenie zajęć wydawało się nieuniknione, podjęliśmy pierwsze działania prewencyjne i przygotowawcze.

Zakupiliśmy środki dezynfekujące oraz przygotowaliśmy własne, opracowane przez naszych naukowców z Wydziału Chemicznego. Równolegle określiliśmy podstawowe procedury dotyczące m.in. dyżurów jednostek administracji, zasad zdalnego nauczania, czy przygotowania akademików na ewentualne potrzeby służb sanitarnych. Nowe zasady wdrożyliśmy w pełnym zakresie w ubiegłym tygodniu i cały czas walczymy o to, żeby uniknąć znaczących przesunięć w kalendarzu roku akademickiego.

Pracujemy także w wielu innych obszarach, na bieżąco reagując na nowe zalecenia ministerstwa oraz urzędu Głównego Inspektora Sanitarnego. Efekty tych prac będą wkrótce widoczne i usprawnią działania naszych pracowników, nauczycieli akademickich i studentów. Jednak wszystkie podejmowane przez nas decyzje nie odniosłyby oczekiwanego skutku, gdyby nie wyrozumiałość i zaangażowanie pracowników i studentów. Wszyscy w tej trudnej sytuacji od początku zachowują się odpowiedzialnie i dojrzale, już teraz chciałbym więc serdecznie podziękować za pomoc w ograniczaniu skutków epidemii. 

 

Jakie będą największe wyzwania dla naszej uczelni w kolejnych tygodniach?

– Musimy przede wszystkim przygotować rozwiązania i procedury, które będą wdrażane na Politechnice już po zwalczeniu epidemii. Bardzo istotny będzie czas, w którym uda się nam przywrócić ją do normalnego funkcjonowania. Równolegle staramy się wdrażać programy i rozwiązania, które mogą pomóc naszym pracownikom w kontynuowaniu prac naukowych. Przykładem są tu programy „Premia za publikacje IDUB 2020” i „Premia za publikacje i patenty”, w których autorzy artykułów publikowanych w prestiżowych czasopismach mogą otrzymać nawet 20 tys. zł za jedną publikację. Łącznie, na premie za aktywność naukową naszych pracowników i doktorantów, przeznaczymy ponad 4 mln zł z budżetu ministerialnego programu IDUB oraz subwencji. Pracujemy także nad paroma innymi programami finansującymi badania, lub ułatwiającymi pracę na Politechnice Gdańskiej.

 

Politechnice udało się też wspomóc służbę zdrowia, która jest na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. W ubiegły piątek w Centrum Medycyny Inwazyjnej UCK w Gdańsku zainstalowano stanowisko przygotowane przez naszych naukowców, które służy do zdalnego pomiaru temperatury osób wchodzących do budynku.

– To prawda. Aparatura wykorzystywana na co dzień do badań naszych naukowców z Katedry Inżynierii Biomedycznej PG, prof. Jacka Rumińskiego i prof. Mariusza Kaczmarka, pozwala na wychwycenie osób z podwyższoną temperaturą, która jest najczęstszym objawem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Inicjatywa spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem zarówno w środowisku naukowym i medycznym, jak również w mediach; opowiedziały o niej największe portale internetowe i telewizje.

Ale to dopiero początek. Planujemy na przykład wykorzystać opracowywane u nas algorytmy sztucznej inteligencji do szybszego i dokładniejszego wykrywania rozwoju zwłóknień w płucach wywołanych koronawirusem. Chcemy aktywnie wykorzystywać na różnych płaszczyznach naszą wiedzę, sprzęt i kompetencje do pomocy polskiej służbie zdrowia, która jest teraz w bardzo trudnej sytuacji. Zachęcam wszystkich naukowców PG do zgłaszania władzom uczelni swoich pomysłów – co moglibyśmy zrobić dziś i jutro, aby pomóc w zwalczaniu epidemii i jej konsekwencji, także społecznych i gospodarczych.

Naszym studentom chciałbym pogratulować też zorganizowania społecznej zbiórki na respiratory dla lokalnych szpitali. Ta wspaniała inicjatywa pokazuje, że w trudnej sytuacji nasi studenci potrafią być nie tylko rozważni, ale też kreatywni i chętnie angażują się w działania charytatywne. To budujące.

 

Wspomniał pan wcześniej o wprowadzeniu nowych zasad zdalnego nauczania na naszej uczelni. Jak przebiega ich wdrażanie?

– Na wszystkich wydziałach już są wskazane i wyznaczone przedmioty, które można realizować w sposób zdalny, a na dedykowanej platformie służącej e-nauczaniu wykładowcy dodali już kilkaset wykładów i ćwiczeń online. Większość wykładowców już wcześniej posiadała materiały do swoich zajęć w formie cyfrowej, stąd przekazywanie ich studentom, najczęściej w porozumieniu ze starostami danych kierunków, odbywa się teraz relatywnie płynnie i bez większych zakłóceń, a problemy eliminowane są na bieżąco.

Wszyscy rozumieją przy tym powagę sytuacji i starają się niwelować ewentualne problemy. W tym tak trudnym momencie bardzo ważne jest przychylne nastawienie zarówno wykładowców jak i studentów, dzięki czemu będzie nam wszystkim łatwiej przejść przez ten trudny okres.

Ponadto, jeszcze przed dotarciem wirusa do Polski, sformułowaliśmy założenia programu „IDEA” („Innowacyjna Dydaktyka w Edukacji Akademickiej”), którego jednym z celów jest utworzenie profesjonalnej jednostki zajmującej się przygotowaniem audiowizualnych materiałów do e-learningu. Dotyczy to opracowania interaktywnych materiałów umożliwiających realizację wykładów i ćwiczeń, w których pozyskiwanie wiedzy bardziej przypomina udział w grze wideo, niż klasyczne wsłuchiwanie się w słowa wykładowcy. Bieżąca sytuacja pokazała, że takie działania są niezbędne, a bez nich funkcjonowanie prestiżowej uczelni, naszej Politechniki, nie jest możliwe.

 

Studenci pytają często o kwestię organizacji funkcjonowania domów studenckich PG. Dwa nasze akademiki przeznaczono już na ewentualne potrzeby służb sanitarnych.

–  To standardowa procedura, dotycząca wszystkich uczelni państwowych dysponujących akademikami. Wychodząc naprzeciw dyspozycji wojewody pomorskiego, przygotowaliśmy dwa domy studenckie na potrzeby służb: DS 11 i DS 13, z tym że jeden z nich, mowa tu o DS 13, nie wymagał relokacji studentów. Przeniesienia dotyczyły ostatecznie zaledwie kilku osób, bo pozostali zdecydowali wcześniej o powrocie do swoich miejsc zamieszkania. Dla tych osób znieśliśmy też wszelkie opłaty wynikające z tytułu najmu miejsc w akademikach.

 

Czy planowane są kolejne relokacje?

  Na tę chwilę nie, ale tak jak wspominałem, sytuacja jest dynamiczna. Wszystko zależy od ewentualnych, przyszłych decyzji wojewody pomorskiego. Jeśli zajdzie potrzeba przygotowania kolejnych domów akademickich dla służb, to ją spełnimy, ale przy zachowaniu wszelkich praw naszych studentów i unikając niepotrzebnych obciążeń. Przygotujemy dla nich nie tylko osobne miejsca w innych domach studenckich, ale pomożemy też przewieźć ich rzeczy, bądź zabezpieczymy komisyjnie te już pozostawione. 

 

Jest też wiele pytań o organizację planu studiów, w tym niestacjonarnych, a także o opłaty za studia, zapomogi dla studentów, czy ewentualne przesunięcia w kalendarzu akademickim.

–  Robimy wszystko, żeby takich przesunięć uniknąć, bądź je zminimalizować. Jesteśmy jednak uzależnieni w tej materii od dalszych decyzji rządu i MNiSW. Na razie osobnym rozporządzeniem odroczyliśmy wszelkie opłaty za studia do 30 kwietnia. Natomiast jeśli niektóre z planowanych zajęć mimo wszystko nie odbędą się w terminie, to wprowadzimy rekalkulacje opłat. Na pewno przekażemy studentom wszelką wiedzę wynikającą z programu nauczania, choć może w niektórych przypadkach potrzeba będzie na to nieco więcej czasu.

To samo dotyczy obron prac dyplomowych zaplanowanych na koniec bieżącego roku akademickiego, czy letniej sesji egzaminacyjnej. W tej chwili trudno wróżyć jak sytuacja w kraju będzie wyglądać za jeden lub dwa miesiące; musimy czekać na rozwój sytuacji. Mogę natomiast obiecać, że będziemy wypracowywać i wdrażać takie rozwiązania, które pomogą studentom na zrealizowanie kolejnych etapów nauki bez znacznych opóźnień.

Jeśli chodzi o zapomogi, to otrzymanie takiej formy wsparcia jest jak najbardziej możliwe. Studenci, którzy znaleźli się teraz w krytycznej sytuacji finansowej mogą aplikować o zapomogę w jednorazowej wysokości do 1200 zł, maksymalnie dwa razy w trakcie jednego roku akademickiego.

 

A co z praktykami studenckimi? Na niektórych kierunkach nie można ich odbyć w wakacje, tylko w trakcie roku akademickiego.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z firmami i przedsiębiorstwami, w których takie praktyki się odbywają. Niestety, obecna sytuacja epidemiczna mocno wpływa na płynność funkcjonowania wielu firm, stąd w tej sferze jesteśmy uzależnieni od ich możliwości. W najgorszym wypadku praktyki będą musiały być rozłożone w czasie, bądź przeniesione na kolejny rok akademicki. Mam jednak nadzieję, że uda się uniknąć takiego scenariusza.

 

W trudnym położeniu znaleźli się też studenci zagraniczni, niektórzy nie zdążyli wrócić do swoich domów.

–  To prawda, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie i w razie potrzeby przygotujemy dla nich odpowiednie formy pomocy, czy dodatkowe miejsca w domach studenckich. Pomaga w tym fakt, że mimo odwołania zajęć dydaktycznych, administracja uczelni cały czas pracuje –  jeśli nie na miejscu, to również zdalnie, z domów. Dotyczy to także Działu Międzynarodowej Współpracy Akademickiej, który na bieżąco monitoruje sytuację naszych zagranicznych gości i stale reaguje na ich problemy. Apeluję też do pozostałych członków naszej społeczności akademickiej o wsparcie dla naszych zagranicznych studentów, którzy znaleźli się teraz w bardzo trudnej sytuacji.

 

W najbliższych tygodniach wszystkie zaplanowane imprezy i wydarzenia na terenie naszej uczelni zostały odwołane, bądź odłożone. Na początku maja zaplanowana jest natomiast największa, coroczna impreza studencka, czyli Juwenalia.

– Do maja jest jeszcze sporo czasu i z decyzją o odwołaniu, bądź utrzymaniu terminu, trzeba jeszcze poczekać. Będziemy reagować na bieżąco na rozwój sytuacji.

 

Czy w obecnej sytuacji zagrożone jest realizowanie ministerialnego programu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza”? Dzięki uzyskaniu statusu uczelni badawczej nasi naukowcy mieli otrzymać szereg nowych możliwości do poszerzania swojej działalności naukowej i badawczej.

–  Program IDUB nie jest zagrożony, na bieżąco realizujemy wprowadzanie kolejnych etapów. O programach premiującym publikacje naukowe już wspominałem, ale to tylko pierwsze z wielu elementów wsparcia dla naszych naukowców i pracowników, które obecnie przygotowujemy. Efekty tych prac ogłosimy w najbliższych tygodniach i na szczęście będziemy mogli to zrobić niezależnie od sytuacji epidemicznej w kraju.

Na pewno utrudniona będzie natomiast realizacja tych działań, które związane są z podróżowaniem, czyli zarówno wyjazdami naszych pracowników, jak i przyjazdami naszych gości. Ale jestem optymistą. Zakładam, że gdy tylko pandemia zostanie opanowana, nasza codzienna aktywność bardzo szybko wróci do normalnego tempa.

 

Jak będzie wyglądać rzeczywistość naszej uczelni po zwalczeniu epidemii? Czy jej funkcjonowanie zmieni się w znaczący sposób?

– Dużych zmian w funkcjonowaniu uczelni nie będzie, bo jesteśmy stabilną i prężnie działającą od lat instytucją dydaktyczną oraz naukową. Bez wątpienia przeżywamy niełatwy okres; dotyczy to zarówno studentów, wykładowców i naukowców oraz wszystkich pozostałych pracowników PG. To trudny czas, z pojawiającymi się codziennie nowymi problemami, z którymi musimy się razem zmierzyć. Jestem jednak przekonany, że sobie poradzimy i wyjdziemy z tej sytuacji obronną ręką. Politechnika Gdańska będzie dalej dynamicznie się rozwijać, budując swoją silną pozycję w Polsce i Europie.

Myślę, że należy także zastanowić się jak przyczynić się do poprawy funkcjonowania gospodarki podczas ewentualnej, nadchodzącej recesji. W sytuacji, gdy międzynarodowe łańcuchy dostaw zostały zakłócone i mogą minąć miesiące, zanim świat wróci do stanu sprzed epidemii, musimy pomyśleć jak przeorganizować funkcjonowanie przedsiębiorstw. To z uczelni powinien pójść silny sygnał o konieczności inwestowania w innowacyjność naszej gospodarki. To my powinniśmy podpowiadać rozwiązania, a może w tym pomóc tylko aktywna współpraca przemysłu i biznesu z polską nauką. Mogę obiecać, że Politechnika Gdańska będzie brała w tym procesie aktywny udział.