Tradycji stało się zadość

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem portret ustępującego rektora zawieszany jest w uczelnianej Sali Senatu. Kameralna uroczystość, podczas której odsłonięto podobiznę prof. Henryka Krawczyka, dziewiętnastego rektora w powojennej historii PG, odbyła się 15 lipca. Autorką obrazu jest Zofia Błażko, absolwentka gdańskiej ASP, jedna z najciekawszych malarek młodego pokolenia.

 

Zanim artystka przystąpiła do pracy ustaliła z prof. Krawczykiem wszelkie szczegóły. Rektorowi najbardziej zależało na tym, by w tle widniała wieżyczka z Gmachu Głównego. Były też rozmowy o muzyce i zainteresowaniach Jego Magnificencji.

– Wcześniej nie znałam prof. Henryka Krawczyka, a malarstwo to przede wszystkim emocje. Mały wywiad dotyczący hobby rektora bardzo mi pomógł. Z tego samego powodu, zanim zaczęłam malować, słuchałam ulubionej muzyki portretowanego – mówi Zofia Błażko.  

– Ponieważ rektor jest informatykiem zaproponowałam tło kojarzące się z informatyką, ale ten pomysł się nie przyjął. Razem ustaliliśmy, że wieżycze towarzyszyć będzie rozgwieżdżone niebo, dające wrażenie przestrzenności – opowiada Błażko.

Portrecistka przyznaje, że propozycja namalowania podobizny rektora Politechniki Gdańskiej była dla niej miłym zaskoczeniem, ale i wielkim wyróżnieniem. Mimo, że malowała już portrety oficjeli, jednym z większych zleceń Błażko był portret francuskiego kardynała André Vingt-Trois.

Prace nad porterem prof. Krawczyka zaczęły się w lutym 2016 r.

***

Poczet rektorów, których podobizny znajdują się w Sali Senatu, rozpoczyna prof. Stanisław Łukasiewicz (1945–46). Co ciekawe, aż do prof. Kazimierza Kopeckiego (1954, 1960–1966) rektorzy przedstawiani byli bez tóg. Dopiero w kilka lat po ufundowaniu przez Wojewódzką Radę Narodową insygniów rektorskich (był rok 1960), zaprojektowano i uszyto togi dla władz PG. I tak, począwszy od prof. Władysława Boguckiego (1966–1968) rektorzy portretowani są w togach. Prof. Krawczyk jest pierwszym rektorem namalowanym w nowej todze.

 

Galeria zdjęć