ARTYKUŁY

Anatomia fake news, czyli jak dajemy się nabrać fałszywym informacjom [relacja]

Blogerzy Crazy Nauka bohaterami spotkania #CiekawiNauki

Czym są fake newsy i czy istnieje skuteczny sposób, żeby rozróżniać w Internecie informacje prawdziwe od fałszywych? W cyklu #CiekawiNauki gościliśmy autorów popularnego bloga Crazy Nauka, którzy z mitami związanymi z nauką zmagają się na co dzień.

Crazy Nauka - miłośnicy nauki, poszukiwacze prawdy

Mówią o sobie „blogerzy z wyboru, dziennikarze naukowi z powołania”. Aleksandra i Piotr Stanisławscy to małżeństwo dziennikarzy naukowych publikujących przed laty m.in. w „Przekroju”, „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Focusie”, „Newsweeku” i „Wiedzy i Życiu”. W radiu TokFM prowadzą od lat audycję Homo Science. W 2013 roku założyli blog popularnonaukowy Crazy Nauka, który obecnie jest jednym z największych tego typu źródeł w Polsce (wg danych ze strony www.crazynauka.pl bloga odwiedza miesięcznie ok. pół miliona osób, a fanpage na Facebooku gromadzi ponad 120 tys. fanów).

Na łamach bloga www.crazynauka.pl autorzy mierzą się z tematami z dziedzin biologii, chemii, fizyki, matematyki, archeologii czy medycyny. Chętnie komentują nowinki związane z GMO, zmianami klimatu, życiem i ochroną zwierząt czy odkryciami kosmicznymi. Recenzują książki popularnonaukowe. Relacjonują swoje podróże po Polsce w poszukiwaniu „naukowo fajnych miejsc”. Ponadto prowadzą szkolenia, warsztaty i wykłady z zakresu CSR, fake news i fact checking oraz komunikacji naukowej.

W październiku 2019 roku ukazała się ich pierwsza książka Fakt, nie mit o popularnych mitach związanych z nauką. Autorzy piszą m.in. o tym, czy szczepionki są bezpieczne, jaki jest wpływ telefonów komórkowych na nasze zdrowie oraz czy za globalne ocieplenie odpowiedzialny jest człowiek.

Czym są fake newsy

Twórcy Crazy Nauki 2 grudnia 2019 roku zaprezentowali na Politechnice Gdańskiej wykład pt. „Anatomia fake news, czyli co mają wspólnego macedońskie nastolatki i elektrownia w Fukushimie?” Posługując się przykładami z Internetu, opowiedzieli, dlaczego powstają fake newsy, kto jest odpowiedzialny za rozsiewanie takich informacji, jak je rozpoznać i jak nie dać się oszukać.

Istnieją różne powody, dla których powstają fake newsy. Jak tłumaczyli prelegenci, najczęstszym celem jest uzyskanie korzyści finansowych, a chwytliwy tytuł newsa ma zapewnić jak największą klikalność, ruch na stronie i pozyskanie środków z reklam. Fake newsy popularne są również w okresach kampanii wyborczych czy ważnych wydarzeń na scenie politycznej. Celem nieprawdziwych informacji jest w tym przypadku wyeliminowanie politycznych konkurentów bądź wymuszenie konkretnych zmian np. w obowiązującym prawie.

Rozpoznaj, przeanalizuj i nie daj się nabrać

Przykłady fake newsów, które przytoczyli i szczegółowo omówili blogerzy, to m.in. komunikaty związane ze zbliżającym się końcem świata, mutacje w przyrodzie powstałe na skutek awarii reaktora jądrowego w Fukushimie w 2011 roku czy koale australijskie jako gatunek „funkcjonalnie wymarły” po pożarach ich siedlisk w listopadzie 2019 roku. W rzeczywistości – jak wykazali prelegenci – szeroko komentowane na Twitterze zmutowane stokrotki z okolic Fukushimy to złocienie, australijskie koale utraciły do 20 proc. siedlisk, a nie 85 proc. Natomiast nagłówki typu „Nasza cywilizacja potrwa do 2050 roku. Wyliczone i potwierdzone naukowo” należy z miejsca uznać za niewiarygodne.

Dlaczego dajemy się nabrać fałszywym informacjom? Ich autorzy – jak wykazali Aleksandra i Piotr Stanisławscy – wykorzystują nasz strach, niewiedzę, a także… lenistwo przed dokładnym sprawdzeniem podanych w źródle danych, np. nazwisk, nazw instytucji czy statystyk. Powołują się na stanowisko autorytetów (często – naukowców), by uwiarygodnić swój przekaz. Wykorzystują często archiwalne, nieaktualne już informacje jako podbudowę dla fałszywej teorii.

Jak zatem nie dać się oszukać fake newsom? Zgodnie ze wskazówkami prelegentów uważajmy na sensacyjne nagłówki, „mocne” zdjęcia artykułów oraz komunikaty, które wywołują silne emocje, jak strach czy współczucie. Sprawdzajmy informacje w innych źródłach internetowych i zachowajmy zdrowy sceptycyzm.

 

Relacja dostępna jest również w wersji elektronicznej na stronie Pisma PG.