Politechnika Gdańska logo

Europa bałtycka: od konfrontacji do integracji opartej na innowacjach

Region Morza Bałtyckiego postrzegany jest dzisiaj jako przestrzeń konfrontacji i zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej. Pod lupą operatorów logistycznych znalazły się znowu węzłowe przejścia i inne akweny zagrożone blokadą, uszkodzeniem infrastruktury krytycznej, katastrofą zbiornikowca, zniszczeniem statku i ładunku. 

Bałtyk jest morzem, na którym mamy do czynienia z zagrożeniami, które wraz z wojnami w innych regionach stały się składowymi polikryzysu, jak to określił wicepremier, szef MSZ, Radosław Sikorski w Szczecinie na 12. Międzynarodowym Kongresie Morskim. 

Niszczenie podwodnych rurociągów, przerywanie kabli, przemieszczanie się statków cieni i statków zombie to tematy, które obecnie znajdują się na czołówkach gazet, portali i mediów społecznościowych. Najczęściej zwraca się uwagę na zagrożenie przerwania dostaw surowców energetycznych i komponentów do funkcjonowania gospodarek. Niepokojące są zakłócenia systemów satelitarnych stanowiące zagrożenie dla żeglugi morskiej i lotnictwa cywilnego i wojskowego. 

Globalizacja gospodarki doprowadziła do takiego rozśrodkowania produkcji, że gospodarki wielu krajów nie mogą działać bez sprawnego przepływu towarów w kontenerach, ponadgabarytów, regularnego dopływu ładunków masowych oraz produktów. 

Jednocześnie trwa wyścig na przekształcanie gospodarek w systemy przyjazne środowisku naturalnemu. Dąży się do integracji nauki i działalności przemysłowej w celu budowania przewagi konkurencyjnej w oparciu o innowacyjne produkty i usługi. Region Morza Bałtyckiego stanowi przestrzeń, w której istnieje szansa, by rozwinąć współpracę między społecznościami i przemysłami, współdziałanie w kreowaniu wspólnych projektów innowacyjnych. 

Bałtycki region innowacji

Europa Bałtycka jako termin i koncepcja myślenia ponad podziałami politycznymi, gospodarczymi i militarnymi wprowadzona została do geografii gospodarczej w 1977 roku. Ideę współpracy wspólnot społecznych żyjących w regionie Morza Bałtyckiego wprowadzili do analizy naukowej i społecznej Jerzy Zaleski i Czesław Wojewódka. Geograficznie przyjmuje się, że region ten obejmuje około 2,4 mln km2 i zamieszkuje go około 103 mln osób (jeśli weźmie się pod uwagę populację całej Polski i Niemiec). 

Region Morza Bałtyckiego jest identyfikowany nie tylko w Polsce, ale stał się terminem geopolitycznym w Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ (EKG) i Unii Europejskiej. Znaczenie tego regionu dla Unii Europejskiej przejawia się w przyjęciu przez Komisję Europejską w dniu 8 czerwca 2009 roku propozycji strategii UE dla regionu Morza Bałtyckiego. Europa Bałtycka nabrała nowego charakteru z chwilą wstąpienia do NATO Finlandii i Szwecji.

W regionie Morza Bałtyckiego znajduje się osiem państw członkowskich UE, a jedynym państwem nienależącym do UE jest Rosja. Przyjmuje się, że tworzą go kraje nordyckie (Dania, Finlandia, Norwegia, Szwecja), północne Niemcy (Meklemburgia-Pomorze Przednie, Szlezwik-Holsztyn oraz Hamburg), Polska (województwo pomorskie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie), kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia) oraz Federacja Rosyjska (obwód kaliningradzki i leningradzki). 

Kraje regionu Morza Bałtyckiego cechują się wciąż istotnym zróżnicowaniem ze względu na aktywność innowacyjną. Kraje nordyckie oraz Niemcy wyraźnie wyróżniają się na tle Europy i świata, koncentrując się na rozwoju innowacji i gospodarek opartych na wiedzy. Polska i pozostałe kraje regionu wyraźnie odstają od dynamiki innowacyjnej przedsiębiorstw działających w krajach skandynawskich, Finlandii i Niemczech. Według raportu „European Innovation Scoreboard 2025” kraje nordyckie i Niemcy zajmują czołową pozycję zarówno w tworzeniu rozwiązań innowacyjnych, jak i rozwoju przedsiębiorczości opartej na nowych technologiach i wiedzy. 

Natomiast pozostałe kraje regionu Morza Bałtyckiego należą do grupy „pościgowej” podążającej za państwami o „umiarkowanej” innowacyjności. Żeby zilustrować stan „rozwarstwienia innowacyjnego” 
w Europie Bałtyckiej, trzeba wyjaśnić, że w ramach European Innovation Scoreboard dokonuje się analizy poziomu innowacyjności w krajach Unii Europejskiej oraz porównania z innowacyjnością Stanów Zjednoczonych i Japonii, ChRL oraz Republiki Korei i innych wiodących gospodarek. Dynamika „produkcji” innowacji w Unii Europejskiej, w tym w Polsce, wciąż nie dorównuje wiodącym społecznościom.

Dziś rosyjskie porty i terminale paliwowe oraz rafineria koło Petersburga stały się przedmiotem ataku sił zbrojnych Ukrainy. Działania wojenne z regionu Morza Czarnego przeniesione zostały w region Morza Bałtyckiego. Istotnie zakłóca to potencjał współpracy i współżycie społeczności w całym regionie. 

Obserwując Daleki Wschód, chyba zbyt mało czasu poświęcamy Morzu Północnemu i Bałtykowi. A na Bałtyku płoną instalacje w dwóch kluczowych portach eksportujących ropę naftową dla liczących się odbiorców z rynku światowego, Primorsk i Ust-Ługa. To dwa największe rosyjskie porty zapewniające dostawy ropy Morzem Bałtyckim, m.in. do Turcji i Indii.

Według szacunków Bloomberga, porty te w okresach szczytowych pompowały na zbiornikowce około 1,7 mln baryłek dziennie, z czego około 1 mln baryłek dziennie eksportowano przez Primorsk, a 0,7 mln przez Ust-Ługę. To stanowi prawie 45 proc. rosyjskiego eksportu ropy szlakami morskimi.

W czarnym scenariuszu można się spodziewać również akcji militarnych w innych miejscach niż w terminalach rosyjskich. Blokada przejść przez kanał La Manche miała już w historii miejsce, a statki były przedmiotem ataku. Również na Bałtyku mieliśmy do czynienia ze skuteczną blokadą przejść w czasach II wojny światowej. Blokowane były Skagerrak i Kattegat, akweny wokół Tallina oraz wyjście z Zatoki Fińskiej. 

Newralgiczne akweny to wąskie przejścia na silnie uczęszczanych globalnych szlakach morskich. Mają one kluczowe znaczenie nie tylko dla globalnych dostaw surowców energetycznych. To także strategiczne akweny dla utrzymania ciągłości handlu morskiego towarami przemysłowymi i konsumpcyjnymi, w tym żywnością i niezbędnymi do jej produkcji nawozami.

Nie można również wykluczyć blokady Zatoki Gdańskiej, podejścia do Świnoujścia czy nawet wejść do mniejszych portów polskich, w tym Elbląga. Zagrożona może być infrastruktura przesyłowa ropy i jej produktów oraz gazu z terminali paliwowych oraz gazoportu, a w przyszłości FSRU. 

Zauważmy, że praktycznie 100 proc. ropy naftowej docierało do Polski drogą morską. 90 proc. surowca zapewniały naszym rafineriom trzy kraje: Arabia Saudyjska, Norwegia i USA. Uzupełniające dostawy docierały z pól naftowych, które eksploatuje Nigeria i Gujana. W 2025 roku krajowe rafinerie przerobiły około 28,9 mln ton ropy naftowej. Saudi Aramco dostarczyło w ubiegłym roku do Polski 13,5 mln ton ropy naftowej. Szacuje się, że w 2026 roku będzie podobnie. Prawie 60 proc. importowanego gazu do polskiego systemu dociera przez Atlantyk, a gazociąg Baltic Pipe zapewnia około 40 proc. dostaw spoza rynku krajowego. Około 20 proc. popytu wewnętrznego zapewnia produkcja krajowa LPG. 

Sytuacja kryzysowa nie może jednak wykluczyć współdziałania i wykorzystania potencjału, jaki reprezentują pozostałe kraje regionu Morza Bałtyckiego. Mimo wielu lat prób wyrównywania różnic potencjały przemysłowe, naukowe, społeczne są wyraźnie zróżnicowane. Niemcy i kraje nordyckie to kraje innowacyjne. Ich gospodarki są konkurencyjne ze znaczną przewagą komparatywną w branżach o zaawansowanych technologiach. 

Kraje wschodniego i południowego Bałtyku znajdują się wciąż na drodze „doganiania” i stabilizowania struktur politycznych. Dzięki funduszom z Unii Europejskiej kraje leżące w południowej strefie Europy Bałtyckiej zmniejszają dystans cywilizacyjny, nadrabiając opóźnienia wynikające z rozwoju w warunkach gospodarki nakazowo-rozdzielczeji częściowo autarkicznej. Ale kraje nordyckie i Niemcy wciąż mają przewagę w przestrzeni integracji procesów innowacyjnych w klastrach przemysłowo-naukowych.

 

Marek Grzybowski
Prezes Zarządu Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego