Według studentów „Orzeł” wyraźnie przewyższa poprzednie rakiety SimLE – zarówno pod względem napędu, jak i elektroniki czy oprogramowania, opartego na rozwiązaniach znanych z przemysłu automotive. To pierwsza rakieta koła ze zbiornikiem strukturalnym, który pełni nie tylko funkcję magazynowania paliwa, ale jest również elementem nośnym całej konstrukcji.
Rakietę wykonano z materiałów o wysokim stosunku wytrzymałości do masy, takich jak aluminium, włókno węglowe i szklane.
– Zastosowanie zaawansowanych kompozytów pozwala obniżyć masę rakiety, zachowując przy tym wytrzymałość na ogromne przeciążenia towarzyszące startowi – mówi Amelia Michalewska z SimLE.
Napęd stanowi silnik hybrydowy wykorzystujący parafinę jako paliwo i podtlenek azotu jako utleniacz.
– W przeciwieństwie do klasycznych silników na paliwo stałe, proces spalania można w hybrydzie w każdej chwili kontrolować, a w razie potrzeby natychmiast przerwać – co jest to bezpieczniejsze. Wykorzystanie wosku parafinowego jest nie tylko tanie i ekologiczne, ale dzięki jego wyjątkowym właściwościom błyskawicznego topnienia pozwala na wygenerowanie znacznie większego ciągu niż w przypadku starszych rozwiązań polimerowych – tłumaczy studentka.
Warto dodać, że „Orzeł” został przystosowany do wynoszenia ładunków badawczych – przewidziano w nim przestrzeń na eksperymenty w standardzie 3U (CubeSat). Dzięki temu rakieta nie jest wyłącznie demonstratorem technologii inżynieryjnych, ale pełnoprawną platformą badawczą. Standard CubeSat pozwala na błyskawiczną integrację zewnętrznych eksperymentów, np. biologicznych, materiałoznawczych czy elektronicznych, bez konieczności ingerowania w konstrukcję samej rakiety. Jak mówią studenci otwiera to drzwi do współpracy z innymi kołami naukowymi lub instytutami, symulując tym samym komercyjne misje kosmiczne polegające na wynoszeniu ładunków badawczych (tzw. payloadu).
Nad rakietą pracowali studenci z międzywydziałowego koła naukowego SimLE w ramach programu rakietowego SimBa.
– Praca nad „Orłem’’ była najbardziej wymagającym, ale i najbardziej satysfakcjonującym etapem w historii naszego programu rakietowego. To tysiące godzin spędzonych w przestrzeniach ProtoLab, testowanie nowych materiałów i integracja systemów, które wymagały współpracy studentów z niemal każdego wydziału PG. Przeszliśmy zmianę z zajawkowiczów, którzy nie mieli odpowiedzi na szereg pojawiających się pytań, do inżynierów, którzy potrafią sobie poradzić z każdym problemem. Zbudowaliśmy największą rakietę w SimBie bez know-how z poprzedniej iteracji. Znaczną część rakiety zbudowaliśmy od zera – zaliczaliśmy wzloty i upadki, lecz ucząc się na własnych błędach stworzyliśmy konstrukcję, która przejdzie do historii – podkreśla Amelia Michalewska, zastępczyni koordynatora programu rakietowego SimBa.
O konkursie FAR-OUT
W maju zespół weźmie udział w międzynarodowych zawodach FAR-OUT 2026, organizowanych przez Friends of Amateur Rocketry (FAR). To prestiżowe wydarzenie dla zespołów zajmujących się budową rakiet, podczas którego uczestnicy testują silniki, systemy awioniki oraz realizują loty w warunkach zbliżonych do profesjonalnych. Starty odbywają się na pustyni Mojave w Kalifornii – na specjalnie przygotowanym poligonie, przystosowanym zarówno do mniejszych konstrukcji, jak i rakiet ważących ponad 450 kg.
FAR-OUT to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim przestrzeń do zdobywania praktycznego doświadczenia i prezentacji rozwiązań inżynieryjnych. Wydarzenie, organizowane od 2023 roku.