PKB+ od początku budowaliśmy na relacjach i wzajemnym wsparciu | Politechnika Gdańska

Treść strony

Aktualności

Data dodania: 2026-09-29

PKB+ od początku budowaliśmy na relacjach i wzajemnym wsparciu

Na zdjęciu mężczyzna Zbigniew Borkowski

Historia Politechnicznego Klubu Biznesu PKB+ zaczęła się od grupy absolwentów Politechniki Gdańskiej, których łączyły nie tylko wspomnienia ze studiów, ale także doświadczenia zdobywane później w biznesie. W czasie gospodarczej transformacji rozwijali własne firmy, wdrażali nowe technologie i coraz częściej dostrzegali, że warto połączyć siły.

Jednym z inicjatorów powstania Klubu był Zbigniew Borkowski. Po 25 latach wraca do jego początków, pierwszych zasad i decyzji, które miały zapewnić nowej organizacji trwałość. Opowiada też o ludziach, którzy przez lata napędzali PKB+, oraz o tym, dlaczego idea wzajemnego wsparcia przedsiębiorców związanych z Politechniką Gdańską wciąż pozostaje aktualna.

Jak narodził się pomysł powołania Politechnicznego Klubu Biznesu i czego – jako jego współzałożyciele – chcieliście wówczas dokonać?

Pomysł wyrósł z wieloletnich znajomości i wspólnych doświadczeń. Wielu z nas działało podczas studiów w Parlamencie Studentów Politechniki Gdańskiej, organizacjach akademickich czy studenckiej spółdzielni Techno-Service, a później w środowisku Stowarzyszenia Absolwentów PG. Po studiach zakładaliśmy własne firmy lub obejmowaliśmy stanowiska związane z kierowaniem przedsiębiorstwami. Były to najczęściej małe i średnie firmy, często o charakterze innowacyjno-wdrożeniowym. Budowaliśmy swoją pozycję pracą, wiedzą i talentem, w wymagających warunkach transformacji gospodarczej.

Pozostawaliśmy w kontakcie, ale z czasem pojawiła się potrzeba zrobienia czegoś wspólnie. Chcieliśmy zjednoczyć przedsiębiorców będących absolwentami Politechniki Gdańskiej, promować ich działalność zawodową, wzajemnie wspierać się w prowadzeniu firm i integrować środowisko gospodarcze z macierzystą uczelnią. Ta idea do dziś stanowi o atrakcyjności Klubu.

Koncepcję przedstawiliśmy 2 czerwca 2001 roku podczas spotkania Koła Parlamentarzysty w Żeliwiaku. Jej inicjatorami byli Ryszard Markowski, Jerzy Bogdanis, Edward Gwóźdź i ja. Od początku wspierał nas prof. Janusz Rachoń. Już 16 października spotkaliśmy się w gronie 25 absolwentów w „Zielonej Papudze” w Gdańsku-Wrzeszczu na pierwszym zebraniu założycielskim, którego prowadzenie mi powierzono.

Jak wyglądały początki PKB+? Jakie zasady okazały się najważniejsze, żeby Klub nie pozostał tylko krótkotrwałą inicjatywą?

Najważniejszym wyzwaniem było wypracowanie zasad, dzięki którym Klub przetrwa początkowy entuzjazm. Mieliśmy doświadczenie społeczne i zawodowe, ale niewielką wiedzę o funkcjonowaniu podobnych klubów przy zachodnich uczelniach. Musieliśmy znaleźć własny model.

Wiedzieliśmy, jak wiele w organizacji zależy od osobowości lidera. Jego energia może pociągnąć ludzi do działania, ale sposób kierowania może również zniechęcać i wywoływać konflikty. Przyjęliśmy więc zasadę primus inter pares – pierwszy wśród równych. Naszego lidera nazwaliśmy moderatorem. Miał organizować kolejne spotkanie i wyznaczać na nim następcę. Z czasem powstał trzyosobowy zarząd: moderator elekt, moderator urzędujący i past moderator. Funkcję pełniono od miesiąca do kilku miesięcy, a zgodnie z klubowym zwyczajem nie odmawiało się jej przyjęcia.

Moderator miał rozwijać działalność Klubu, zachowując jego wspólnie ustalony charakter. Jeśli zdarzała się słabsza kadencja, następny podejmował pałeczkę. Obowiązywał też niepisany zwyczaj, aby nie krytykować moderatora w czasie pełnienia funkcji. W mojej ocenie pomagało to ograniczać wewnętrzne konflikty.

Rozstrzygaliśmy również kwestię autonomii wobec Stowarzyszenia Absolwentów i uczelni. Wybraliśmy wówczas samodzielność, co uważam za właściwe na tamten czas. Nasze doświadczenia działalności studenckiej, społecznej i prowadzenia firm wykorzystaliśmy przy tworzeniu statutu, przyjętego w 2002 roku. Okazał się dokumentem bardzo trwałym.

Szczególne znaczenie miała zapisana w naszych zasadach wzajemna służebność – gotowość do rzeczywistego wsparcia kolegi, kiedy tego potrzebuje.

Czy pamięta Pan moment, w którym poczuł Pan, że ta formuła rzeczywiście działa – że Klub zaczął przekładać relacje na konkretne przedsięwzięcia?

Nie wskazałbym jednego momentu. Wielu z nas już przed utworzeniem Klubu współpracowało z Politechniką, poszczególnymi wydziałami i zespołami badawczymi. Nasze firmy zajmowały się wdrożeniami, korzystały z wiedzy i uczestniczyły w transferze technologii. Zaczynaliśmy więc z konkretnym dorobkiem współpracy, którym mogliśmy się dzielić.

Klub „działał” wtedy, gdy doświadczenie jednego przedsiębiorcy pomagało drugiemu, gdy znajomość prowadziła do współpracy, a potrzeba firmy znajdowała rozwiązanie dzięki kontaktowi z uczelnią. W okresie przedakcesyjnym, a później po wejściu Polski do Unii Europejskiej, ważnym obszarem stały się również projekty współfinansowane ze środków krajowych i europejskich.

Dobrym świadectwem dojrzewania tego środowiska był Manifest z 26 maja 2010 roku, przedstawiony podczas seminarium „Firmy absolwentów PG w gospodarce – wspólne wyzwania rozwojowe”. Sformułowaliśmy w nim konkretne postulaty dotyczące współpracy firm z wydziałami, transferu technologii, kształcenia inżynierów i wspierania przedsiębiorstw młodych absolwentów.

Korzyści płynęły w obie strony. Korzystaliśmy z dorobku uczelni, ale również zatrudnialiśmy absolwentów, inicjowaliśmy wspólne projekty i wnosiliśmy doświadczenie rynku. Dorobek tych relacji jest na tyle bogaty, że zasługuje na opracowanie. Mógłby wiele nauczyć młodych ludzi, którzy dziś rozpoczynają własną działalność i chcą budować ją we współpracy z nauką.

PKB+ działa już 25 lat, a Pan nadal jest z nim związany. Co zdecydowało o tym, że inicjatywa przetrwała tak długo?

Dobre zasady były bardzo ważne, ale o trwałości zdecydowali ludzie. Wśród kilkudziesięciu przedsiębiorców zawsze byli członkowie bardziej i mniej aktywni. Ta najbardziej zaangażowana grupa, nieformalnie nazywana przez nas „lokomotywą”, podtrzymywała działalność, zgłaszała pomysły i nadawała kierunek wspólnym przedsięwzięciom. W tej lokomotywie biło serce Klubu.

Moderatorzy zmieniali się, realizowali wspólnie wypracowane zamierzenia i wnosili własne inicjatywy. Natomiast „lokomotywa” zapewniała ciągłość. Chcę tu szczególnie podkreślić rolę Ryszarda Markowskiego, jego konsekwencję i wieloletnie zaangażowanie, zwłaszcza w utrzymywanie relacji z Politechniką. Bez takich ludzi nawet najlepszy statut pozostaje tylko dokumentem.

Mnie nadal wiąże z Klubem poczucie sensu tej inicjatywy, wieloletnie koleżeństwo oraz przekonanie, że wciąż możemy być sobie i uczelni potrzebni. Idea, od której zaczęliśmy, nie straciła aktualności. Nadal warto wymieniać doświadczenia, wspierać się w działalności gospodarczej i wspólnie podejmować zadania, którym trudniej sprostać samemu.

Po 25 latach widać już zarówno ciągłość, jak i zmianę. Co z pierwotnej idei PKB+ pozostało najważniejsze, a gdzie widzi Pan dziś przestrzeń do dalszego rozwoju?

Zaczynaliśmy jako grupa kolegów o podobnych doświadczeniach, którzy szukali sposobu na wspólne działanie. Dziś Klub ma za sobą ćwierć wieku relacji, inicjatyw i współpracy z uczelnią. Zmieniły się nasze firmy, warunki prowadzenia biznesu i możliwości realizowania projektów. Poszerzyło się też środowisko Klubu. Późniejsze formalne związanie ze Stowarzyszeniem Absolwentów PG oceniam jako dobry krok, odpowiadający nowym warunkom.

Niezmienny pozostał cel: jednoczenie przedsiębiorców wywodzących się z Politechniki Gdańskiej, promowanie ich działalności zawodowej, wzajemne wsparcie i integracja z macierzystą uczelnią. To nadal stanowi o wartości i atrakcyjności PKB+.

Widzę również możliwość rozwinięcia tej idei. Skoro Politechnika Gdańska, Gdański Uniwersytet Medyczny i Uniwersytet Gdański współpracują w ramach Związku Uczelni Fahrenheita, warto pomyśleć o szerszej współpracy przedsiębiorców będących ich absolwentami. Nasze doświadczenia mogą być w tym pomocne.

Chciałbym, aby jubileusz stał się okazją do przekazania tych doświadczeń kolejnemu pokoleniu i podjęcia nowych wspólnych przedsięwzięć.

12 wyświetleń