Rurociąg paliw Colonial Pipeline w USA, stacja przesyłowa Ukrenergo na Ukrainie czy elektrownia jądrowa w Korei Północnej – to tylko niektóre przykłady cyberataków na infrastrukturę krytyczną z sektora energetycznego, czyli na obiekty i systemy niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Według Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa Unii Europejskiej (ENISA) w 2020 roku europejski sektor energetyczny został zaatakowany ponad sto razy, a skala zjawiska z roku na rok rośnie. Hakerom najczęściej zależy na okupie, zdobyciu danych lub zablokowaniu dostaw energii, co dla konsumentów oznacza brak dostępu do energii elektrycznej, gazu czy ropy.
Naukowcy z Politechniki Gdańskiej i Uniwersytetu Strathclyde w Glasgow współtworzyli nowatorskie rozwiązania, które służą poprawie cyberbezpieczeństwa w sektorze energetycznym – sieć SAN oraz system wymiany informacji o cyberincydentach. Sieć SAN pomaga w budowaniu świadomości sytuacyjnej, czyli zdolności dostrzegania zdarzeń, ich analizy oraz określenia skutków (ang. Situational Awareness Network). Z kolei system wymiany informacji wspomaga wymianę doświadczeń związanych z cyberincydentami z przeszłości i pomaga zabezpieczyć się przed przyszłymi zagrożeniami. Prace trwają od 8 lat i zostały opisane w artykule naukowym „Developing novel solutions to realise the European Energy–Information Sharing & Analysis Centre” opublikowanym na łamach „Decision Support Systems”.
Od liczb do bezpieczeństwa, czyli o budowaniu sieci
Zaproponowana przez naukowców sieć SAN ma trzy warstwy. Najniższą tworzą liczne czujniki rozmieszczone w systemach informatycznych operatorów energetycznych. Czujniki kontrolują zarówno produkcję i przesyłanie energii, jak i pracę biurową. W drugiej warstwie dane z czujników przetwarzane są przez systemy zarządzania informacjami i zdarzeniami bezpieczeństwa (ang. Security Information and Event Management – SIEM). Trzecia warstwa to specjalistyczny pulpit nawigacyjny, który pomaga odbierać tysiące informacji z różnych elementów systemu i zarządzać nimi.
Swobodna wymiana danych jest możliwa jedynie przy ich odpowiednim zabezpieczeniu. Ważnymi elementami systemu są mechanizmy ich anonimizacji. Naukowcy stworzyli także specjalne reguły grupowania i łączenia danych, które wspomagają przetwarzanie ogromnych ilości informacji trafiających do platformy.
– Projekt przeszedł szczegółowe testy, m.in. we włoskiej elektrowni Livorno. W ten sposób potwierdziliśmy dobór komponentów sieci SAN, możliwości operacyjne każdego z nich oraz poprawność działania całej sieci. To istotny etap badań, dzięki któremu możemy być pewni, że nasze rozwiązania będą wykrywać więcej cyberzagrożeń, a tym samym lepiej chronić przedsiębiorstwa i konsumentów – mówi dr hab. inż. Rafał Leszczyna, współautor rozwiązań z Politechniki Gdańskiej.